Zgłoś naruszenie...
Wybierz jedną z poniższych opcji.
Ten komentarz dotyczy mnie lub znajomego:
atakuje mnie,
atakuje znajomego.
Komentarz dotyczy czegoś innego:
spam lub oszustwo,
propagowanie nienawiści,
przemoc lub krzywdzące zachowanie,
treść o charakterze erotycznym.
Odpowiedź do konkursu [x]
Uwaga! W odpowiedzi nie podawaj swoich danych osobowych i kontaktowych. Organizator konkursu skontaktuje się z Tobą jeśli zostaniesz zwycięzcą!


od: 
Zadeklaruj zamówienie produktu
[x]
Liczba sztuk:
Po zatwierdzeniu zamówienia zostaniesz przekierowany na stronę płatności.
zamawia: 
 
Panel
offlineaniabudujeoberona blog budowlany - wyślij wiadomość - OBSERWUJ | Blog budowlany
Projekt: OBERON
44218 odwiedzin | wpisów: 121, komentarzy: 835, obserwuje: 69

79. Rynny, akcja dach

autor: aniabudujeoberona blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

Akcja dach i kupowanie materiałów trwa od listopada, zjechała więźba, dachówki z końcem grudnia (folie i mnóstwo innych materiałów), w piątek rynny, stopery śnieżne, schodki i ława kominiarska, blacha do obicia komina.

Z materiałów brakuje jeszcze czwórnika na szczyt oraz jeden kominek jest inny, więc czekam na podmiankę (by wszystkie trzy były takie same).

Tylko ekipy brak. Miał być 15.01, potem 20-25.01, teraz jesteśmy na terminie 5-10.02. Trzymajcie kciuki, by znowu nie było przesunięć.


78. Czy wystarcza Wam urlopu?

autor: aniabudujeoberona blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

Cześć, ot, taka myśl... Jak ogarniacie budowę? Sami doglądacie biorąc urlop? Macie kogoś bliskiego do pilnowania, kiedy Wy w pracy? Pracujecie z małżonkiem na różne zmiany? Czy wystarcza Wam urlopu na budowę, zakupy budowlane i prawdziwy urlop w ciepłych krajach? Co możecie doradzić innym bobom budowniczym? 


Komentarze (23)
autor:koliberek  dodano: 10 miesięcy temu
Ot to myśl na dobranoc hahahaha :) Pewnie, że starcza i to dużo sami robimy, no dobra,,,, Mąż,,,,Tata :) ja robie inspekcje i wymyślam, co gdzie i jak ma być :) Urlopu na to specjalnie nie bierzemy. Mąż po pracy działa ile może, ja po pracy biegnę w spódnicach i rajstopach :) Dziecko musi z nami biegać :) Zakupy robimy w weekedny, jak musimy razem coś wybrać. A tak Mąż sam zamawia w hurtowniach, jeździ, przegląda i szuka najtaniej :) albo przez internet siadamy i zamawiamy. Starcza czasu, aby wyjechać parę razy w roku gdzies odsapnąć, aby poimprezować co chwilę na jakiś imprezkach, czasu dla siebie tez starcza, jedynie mniej czasu na leniuchowanie w domu i granie z dzieckiem w gry, ale szkoła jest, więc czasna nauke musi się znaleźć zawsze :) Wakacje w ciepłych krajach już zamówione :) A budowa no cóż, może mogłaby być szybciej skończona, ale 2 lata nam zejdzie :) Wtedy odsapniemy u siebie nic nie robiąc :) Pozdrawiam
Odpowiedź do koliberek
autor:aniabudujeoberona  dodano: 10 miesięcy temu
Ot, myśl na dobranoc ;) Taka wzniosła przed snem ;) fajnie, że już tak wszystko poukładane macie :)
autor:wojtekola  dodano: 10 miesięcy temu
Zaczynamy trzeci rok budowy.Mąż pracuje za granicą, ja w miejscowości, w której się budujemy i mieszkamy.Przyjazdy męża do Polski spędzamy na budowie, ja tyle co mogę robię sama. Ostatnio ułożyłam styropian pod podłogówkę oraz w garażu styropian na ścianie razem z zaciągnięciem siatki klejem. Większość robiliśmy we dwójkę, tak więc "swymi rencami" przeniosłam każdy bloczek czy dachówkę. Elektryka, tynki i montaż okien zleciliśmy fachowcom. A wolny czas się też znajdzie choć dłuższe wakacje muszą poczekać, też ze względu finansów, ale przez jakiś okres można to przeżyć. Hurtownie też da się ogarnąć. Na pewno dacie radę;)
Odpowiedź do wojtekola
autor:aniabudujeoberona  dodano: 10 miesięcy temu
Widzę, że ty to tak jak ja działasz, jak coś można pomóc to na budowę ;) jak coś można zrobić, to na budowę :) Ania sama :) ot, taka Zosia samosia, nowoczesna inwestorka ;)
autor:naszawisterka17  dodano: 10 miesięcy temu
A u nas sprawa wygląda tak, że razem z mężem mieszkamy i pracujemy zza granicą, urlopu mamy tylko 16 dni w roku do wybrania (reszte narzuca nam firma w okresie świątecznyn) i przylatujemy do Polski bardzo rzadko bo nie mamy możliwości i z oczywistych względów finansowych bo koszt przylotu czasami nie kalkuluje się, żeby przylecieć i coś na szybko zrobić, więc lepiej zlecić to fachowcą i wyjdzie ten sam koszt. Ogólnie dajemy radę, jest telefon, jest internet i wszystkie sprawy załatwiamy tel, mamy tatę pełnomocnika który goni po urzędach i coś załatwia, mamy znajomych już po przejściach budowlanych którzy już coś nie coś wiedzą na temat "wpadek budowlanych" i nam doradzają lub czasami zaglądają na budowę. Powodzenia w realizacji marzeń...
Odpowiedź do naszawisterka17
autor:aniabudujeoberona  dodano: 10 miesięcy temu
Dobrze mieć takiego Tatę pełnomocnika i znajomych :) Marzenia się spełniają :) Moja budowa powstaje trybem gospodarczym, dzięki rodzicom :) to oni większość czasu pomagają na budowie :)
autor:naszawisterka17  dodano: 10 miesięcy temu
A u nas sprawa wygląda tak, że razem z mężem mieszkamy i pracujemy zza granicą, urlopu mamy tylko 16 dni w roku do wybrania (reszte narzuca nam firma w okresie świątecznyn) i przylatujemy do Polski bardzo rzadko bo nie mamy możliwości i z oczywistych względów finansowych bo koszt przylotu czasami nie kalkuluje się, żeby przylecieć i coś na szybko zrobić, więc lepiej zlecić to fachowcą i wyjdzie ten sam koszt. Ogólnie dajemy radę, jest telefon, jest internet i wszystkie sprawy załatwiamy tel, mamy tatę pełnomocnika który goni po urzędach i coś załatwia, mamy znajomych już po przejściach budowlanych którzy już coś nie coś wiedzą na temat "wpadek budowlanych" i nam doradzają lub czasami zaglądają na budowę. Powodzenia w realizacji marzeń...
autor:naszawisterka17  dodano: 10 miesięcy temu
A u nas sprawa wygląda tak, że razem z mężem mieszkamy i pracujemy zza granicą, urlopu mamy tylko 16 dni w roku do wybrania (reszte narzuca nam firma w okresie świątecznyn) i przylatujemy do Polski bardzo rzadko bo nie mamy możliwości i z oczywistych względów finansowych bo koszt przylotu czasami nie kalkuluje się, żeby przylecieć i coś na szybko zrobić, więc lepiej zlecić to fachowcą i wyjdzie ten sam koszt. Ogólnie dajemy radę, jest telefon, jest internet i wszystkie sprawy załatwiamy tel, mamy tatę pełnomocnika który goni po urzędach i coś załatwia, mamy znajomych już po przejściach budowlanych którzy już coś nie coś wiedzą na temat "wpadek budowlanych" i nam doradzają lub czasami zaglądają na budowę. Powodzenia w realizacji marzeń...
Odpowiedź do naszawisterka17
autor:aniabudujeoberona  dodano: 9 miesięcy temu
podziwiam za to zdalne budowanie :)
autor:tomasznowak29  dodano: 10 miesięcy temu
U mnie tata pilnuje majstrow jak ja jestem w pracy :)
Odpowiedź do tomasznowak29
autor:aniabudujeoberona  dodano: 10 miesięcy temu
Rodzice to chyba najlepsza kontrola na budowie :)
autor:bryzatrzy  dodano: 10 miesięcy temu
Budowę zaczęliśmy 7mcy temu. Wakacji nie mieliśmy w ogóle. Zrobiłem sobie za to 5mcy wolnego żeby przypilnowac osobiście SSO i porobić różne prace na działce... Chcemy się wprowadzic przed wakacjami, wykonczyc środek bez kuchni i łazienki u góry. W tym roku raczej też nici z wakacji, ale za to będziemy już mieszkali w domku :) Hydraulike w całości robię sam oraz styropiany, ale najgorsze prace już za nami, resztę raczej zrobią ekipy... Pilnuje tylko żeby kupować material w dobrych cenach...

Odpowiedź do bryzatrzy
autor:aniabudujeoberona  dodano: 10 miesięcy temu
Podobnie jak u mnie, ja zaszalałam sobie na weekend majowy, i potem już od razu akcja budowa :) 5 miesięcy wolnego? Urlop bezpłatny czy zmiana pracodawcy wchodzi w grę? Jak to załatwiłeś? We własnym domku to przez pierwsze miesiące będą najlepsze wakacje :)
autor:kkkosz  dodano: 10 miesięcy temu
My budujemy tzn.budowaliśmy (teraz wykańczamy) systemem gospodarczym, czyli tata, mąż, teść i wujek :) (emeryt skład) wiadomo emeryci siedzieli od rana a mąż jak odprawił dzieci do szkoły i przedszkola (po nocnej zmianie) dołączał do nich, oczywiście wszystko po okiem kierownika budowy :) ja codziennie po pracy doglądałam (zmiana ranna) wszystko było na naszej głowie wyszukiwanie materiałów gdzie taniej itd. było bardzo ciężko :) bo wszystkiego sami tzn. głównie ja musiałam dopilnować aby dostarczyli na czas :) ... wakacji nie mieliśmy (wakacje na budowie dla dzieci kilka wycieczek :) ) czasami miałam już tak dość ... ale warto było :) teraz troszkę lżej :) bo płytki tata kładzie :) zacznie się zaś w marcu jak będą dach ocieplać i ruszać z resztą :) ... ale w tym roku wylatujemy :D wracamy i mamy zamiar już zamieszkać u siebie :) ... życzymy Wam powodzenia i dużo cierpliwości :)
Odpowiedź do kkkosz
autor:aniabudujeoberona  dodano: 10 miesięcy temu
u mnie też emeryt skład ;) plus wsparcie mamy do robienia kawy ;) tak to już jest, budowa metodą gospodarczą to jednak troszkę wyrzeczeń
autor:naszpoliklet  dodano: 10 miesięcy temu
Każdy dzień wolny (urlop, święta, odbiory godzin) spędzaliśmy na budowie. Oczywiście w tygodniu po pracy często tez.... o wyjeździe dłuższym niż jeden dzień nie było mowy... i dom w trochę ponad rok, bez ekipy stoi :) trzeba z czegoś zrezygnować - albo z wolnego i wczasów albo z kasy (która musisz zapłacić ekipom) ;)

A urlopy to różnie- czasem braliśmy razem bo we dwoje się robi lepiej niektóre rzeczy, czasem na zmianę kiedy są prace samodzielne :) generalnie wykorzystywaliśmy każda minutę :)
Odpowiedź do naszpoliklet
autor:aniabudujeoberona  dodano: 10 miesięcy temu
Rok bez ekipy? Bardzo dobry czas :)
Odpowiedź do aniabudujeoberona
autor:naszpoliklet  dodano: 8 miesięcy temu
Sami jesteśmy w szoku, że tak dobrze poszło. Ogólnie całość trwała trochę dłużej, ale mieliśmy przerwę spowodowaną brakiem kasy :P natomiast po podliczeniu wszystkiego, to jakoś 15 miesięcy nam zajęło wszystko. Wiadomo, pomocy trochę było, bo a to Tata wpadł, a to Teść, a to znajomi odrobinę pomogli, ale mimo wszystko to "dom zbudowany w weekendy" ;)

Był to bardzo ciężki i trudny fizycznie czas :) ale dało się i polecam takie doświadczenie :)
Odpowiedź do naszpoliklet
autor:aniabudujeoberona  dodano: 8 miesięcy temu
oj, nie wiem czy to doświadczenie ;) raczej szkoła przetrwania ;)
autor:lcastellano  dodano: 10 miesięcy temu
U nas firma budowlana robiła SSO. Fachowców mamy poleconych do dalszych prac. Sami jeszcze nic nie robiliśmy . Mąż ma możliwość pracy zdalnej czyli może podjechać na budowę na tzw kontrole, pracować dalsza cześć dnia z domu lub popracować wieczór. Nie spieszymy się z budowa. Mamy plan zakończenia w ciągu około 2 lat.
Odpowiedź do lcastellano
autor:aniabudujeoberona  dodano: 9 miesięcy temu
czyli kompleksowa robota z firmą :) firma ogarniała Wam pracę i zakup materiałów budowlanych?
autor:indywidualna.mama  dodano: 10 miesięcy temu
Mąż pracuje, ja początkowo na urlopie wychowawczym na drugie dziecko, obecnie w ciąży z kolejnym ;) Córka ( 4l) i Syn ( 2l) w przedszkolu, a ja w tym czasie na budowie... Poszczególne etapy zlecam firmom, materiały w moim zakresie, jestem na budowie codziennie.
Odpowiedź do indywidualna.mama
autor:aniabudujeoberona  dodano: 9 miesięcy temu
też sporo wyzwań z dzieciakami :) gratuluję :)

77. Cele 2018

autor: aniabudujeoberona blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

Cześć, jakie u Was cele na 2018 rok? Bo ja chciałabym zrobić dach i odwodnienie (dookoła domu). To dwa większe projekty, na których póki co się skupiam. 

Gdzieś tam dalej tematy: elektryka, tynki, okna/drzwi/brama garażowa.


76. Mam prąd!

autor: aniabudujeoberona blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

Inwestorka w siódmym niebie, skacze pod sufit ;)
Koniec ery przedłużacza i rozwijania co rano. Koniec zwijania przedłużacza co wieczór.
Tato inwestorki się zmobilizował i ze swej posesji ładnie pociągnął kabelek po drzewkach i szopce.
Jest dobrze.
Znowu mały krok do przodu.


Pow. użytkowa: 159 m²
Pow. użytkowa: 157.2 m²
Pow. użytkowa: 114.7 m²
Pow. użytkowa: 128.8 m²