Zgłoś naruszenie...
Wybierz jedną z poniższych opcji.
Ten komentarz dotyczy mnie lub znajomego:
atakuje mnie,
atakuje znajomego.
Komentarz dotyczy czegoś innego:
spam lub oszustwo,
propagowanie nienawiści,
przemoc lub krzywdzące zachowanie,
treść o charakterze erotycznym.
Odpowiedź do konkursu [x]
Uwaga! W odpowiedzi nie podawaj swoich danych osobowych i kontaktowych. Organizator konkursu skontaktuje się z Tobą jeśli zostaniesz zwycięzcą!


od: 
Zadeklaruj zamówienie produktu
[x]
Liczba sztuk:
Po zatwierdzeniu zamówienia zostaniesz przekierowany na stronę płatności.
zamawia: 
 
Panel
offlineaniabudujeoberona blog budowlany - wyślij wiadomość - OBSERWUJ | Blog budowlany
Projekt: OBERON
42926 odwiedzin | wpisów: 118, komentarzy: 822, obserwuje: 67

116. Prąd - terminy, projekt i stuletni płot

autor: aniabudujeoberona blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

Nie no, inwestorka znowu ma ciekawy wpis. Termin przyłącza prądu według dokumentacji ustalony na czerwiec 2019. Cały harmonogram prac posiadam.

Po wizycie Pana z Taurona (jakoś w marcu 2017, potem w maju 2018) wszystko spisaliśmy jak należy. Bo wnioski przyjmują tylko internetowo. Wnioski przyjęte. Zatwierdzone. Wpuszczone w machinę Tauronu. Wewnętrzny obieg dokumentów. Tak bym to nazwała.

2.08.2018 - informacja w mojej sprawie, że wysyłają lada moment projekt do zatwierdzenia pocztą. Mam podpisać i odesłać. Czy mogę przesłać mapy, które posiadam w związku z działką. To dzwonił chyba jakiś podwykonawca projektu.

6.08.2018 - jednak nie wysłali, bo nie mają mapy w odpowiedniej skali i muszą wnioskować w Starostwie Powiatowym o wydanie.

13.08.2018 - znów z innego numeru dzwonią dopytać w jaki sposób ma być zrealizowane przyłącze i gdzie ma być skrzynka. Mówię, że w granicy działki, najlepiej w płocie. I pod ziemią.

24.08.2018 - kolejny telefon, mają już mapę. I jak mają projektować skrzynkę, bo jeśli tak jak jest płot to jest to 30 cm za granicą mojej działki, na terenie należącym łącznie z drogą do powiatu. I wtedy muszą pisać podania o zatwierdzenie projektu do starostwa i nie wiadomo, czy będzie akceptacja. Padło pytanie jaki mam płot, czy planuję go zmieniać (no stary, taki około stuletni!!!) po budowie i jak to projektować. Poprosiłam o projekt zgodny z stanem faktycznym (by pasowało do kamieni granicznych), bo płot i tak zmienię i wtedy przesunę go o te 30 cm bliżej domu.

Tak więc: stuletni płot może mieć znaczenie przy projekcie stałego przyłącza prądu.Taki urok dziedziczenia działek, które nie mają uporządkowanych płotów według kamieni granicznych. Do tej pory nikt nie zwrócił na to uwagi.



107. Dach - poprawki

autor: aniabudujeoberona blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

Dach zrobiony zimą. Trzy porządne ulewy, kilka mniejszych, coś cieknie, trzeba poprawiać.

1,5 miesiąca minęło a ich nie ma, bo mają prace na innych budowach. 26.05 w sobotę się umówili, po czym odwołali dzień wcześniej wieczorem, bo zalewają płytę na innej budowie. Spoko loko. Damy radę.

Inwestorka się uparła i co wieczór wysyłała sms do dach-mistrza. Inwestorka nie wytrzymaław w Boże Ciało. Dach-mistrz obiecywał podjechać na poprawki i nic z tego. W końcu napisała "widzimy się 1.06 czy 2.06?"

Po czym wysłała drugi sms: "obiecywaliście po weekendzie majowym, ale chyba zapomniałam zapytać po którym ;)", i przyszła odpowiedź: "wyjeżdżamy na weekend na urlop". Na co inwestorka: "to widzimy się 4.06 o godzinie 6.20 na budowie?", i tu odpowiedź, wielkie wow: "będziemy 5.06 o godzinie 7.00". Wczoraj jeszcze przyszedł sms: "będziemy o godzinie 9.00". No to sobie poczekamy. Spoko. Przyjechali po 10.00. Ale przyjechali. 3,5h walczyli z poprawkami, ale robili wszystko wg listy inwestorki, która zaczyna być mistrzem w rysowaniu.

poprawki zrobione! inwestorka czeka na ulewę.


87. Mój dach :)

autor: aniabudujeoberona blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

Mój dach rodzi się czwarty tydzień... Czy to naprawdę najtrudniejszy etap?
Trwa najdłużej, kosztuje najwięcej, dłuży się niemiłosiernie...
Czy u Was też tak to wyglądało?


Komentarze (17)
autor:alaslawek  dodano: 7 miesięcy temu
Oj taaaak!!!1 U nas etap dachu też wyglądał podobnie. Ostatecznie po ponad 7 tygodniach prac dobiegł końca:) Wymęczył nas psychicznie( opóźnienia w dostawie dużo wcześniej zamówionego towaru, krótki czas pracy fachowców w ciągu dnia, nie wszystko wyszło i wygląda tak, jakbyśmy sobie tego życzyli....) i finansowo również:(
Życzę cierpliwości:))) Potem już będzie z górki, chyba he he:)))
Odpowiedź do alaslawek
autor:aniabudujeoberona  dodano: 7 miesięcy temu
U mnie miało być 5 tygodni, ale z tego co widzę, będzie 7 tygodni jak nic, o ile nie więcej. O tak! Cierpliwość to podstawa :)
autor:ania.jakub  dodano: 7 miesięcy temu
Oj, podobnie było u mnie. Z obiecywanych dwóch tygodni zrobił się miesiąc i wcale to nie była wina pogody. Chyba przez to oczekiwanie jeszcze bardziej się cieszyłam, jak już wreszcie dach był skończony :D Życzę cierpliwości ;)
Odpowiedź do ania.jakub
autor:aniabudujeoberona  dodano: 7 miesięcy temu
Oh, ta radość jak już to skończą! :)
autor:koliberek  dodano: 7 miesięcy temu
O nieee....u mnie jak wpadli górale raz dwa trzy więźba w 2 dni ułożona. Dachówka może w 1.5 tygodnia z małymi przerwami i było gotowe, więc u Was długooo nie mam co prawda założonych rynien po ścianie i brak podbitki jeszcze, ale tak szybko to poszło, że byłam w szoku. Faktycznie drogie to, ale cała hydraulika razem z ogrzewaniem w domu też mnie zaskoczyła wysoką ceną. Ale nie martwcie się, oby do przodu :)
Odpowiedź do koliberek
autor:aniabudujeoberona  dodano: 7 miesięcy temu
Wszystko zależy jaki dach ;) Czy jest jakiś etap na budowie, który nie zaskakuje? ;)
autor:pa.00  dodano: 7 miesięcy temu
Czy ja wiem,czy to najdroższy etap..potem będzie też drogo ;) A co do dachu,u nas poszło szybko,panowie zaczęli 10 grudnia,a na święta chcieli kasę mieć :)
Odpowiedź do pa.00
autor:aniabudujeoberona  dodano: 7 miesięcy temu
przedświąteczna motywacja ;) też dobry chwyt ;)
autor:e-121  dodano: 7 miesięcy temu
Patrząc na stan SSO u mnie to dach był najdroższym elementem całej budowy. Trwało równe 3 tygodnie od pojawienia się ekipy z krokwiami. Teraz zaczynam wykańczać i dopiero zaczynają się koszty.
Odpowiedź do e-121
autor:aniabudujeoberona  dodano: 7 miesięcy temu
każdy etap to nowe wyzwania :)
autor:wenaplus  dodano: 7 miesięcy temu
Nie przejmuj się :) Będzie gorzej :) My mieliśmy prościutki dach. 2 tygodnie i po robocie :)
Odpowiedź do wenaplus
autor:aniabudujeoberona  dodano: 7 miesięcy temu
Który etap jeszcze gorszy? Opowiesz?
Odpowiedź do aniabudujeoberona
autor:wenaplus  dodano: 7 miesięcy temu
Dla mnie najgorszy był etap karton gipsów. Długo, drogo, niedokładnie. Ciągle łączenia szły do poprawek i nadal nie jest idealnie. Poza tym to już koniec budowy i człowiek marzy tylko o tym, żeby te wszystkie ekipy poszły w końcu w cholere i żeby móc zamieszkać.
autor:yaro77  dodano: 7 miesięcy temu
Wszystko zależy jaki dach i oczywiście od ekipy. Ja kupowałem sam ale do dachu miałem ekipę, która zajmuje się tylko dachami i byłem w szoku jak pracują. Cały dach od początku do końca z odgromami , rynnami, deską czołową i oknami dachowymi to 4 dni. Dwa dni pracowali w 6 osób a dwa w 3. Chłopaki naprawdę znali się na robocie.
Odpowiedź do yaro77
autor:aniabudujeoberona  dodano: 7 miesięcy temu
Myślę, że ekipa sprawna, gorzej z tym dachem - skomplikowany, ale panowie uprzedzali o tym fakcie, że troszkę to potrwa... Mówili 5 tygodni, a ja jeszcze dołożyłam kilka rzeczy dodatkowo.
autor:indywidualna.mama  dodano: 7 miesięcy temu
Potwierdzam, u mnie dach to najdłuższy, najdroższy i najbardziej stresujący etap w całej budowie.......
Odpowiedź do indywidualna.mama
autor:aniabudujeoberona  dodano: 7 miesięcy temu
Tu dopiero trzeba cierpliwości, by zobaczyć efekty :(

84. Akcja dach i stop na 2,5 dnia

autor: aniabudujeoberona blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

Dzień trzeci, środa, ekipa od dachu przychodzi. Zaczynają walczyć z więźbą...
W okolicach godziny 10.00 lekka panika na froncie. Szybka weryfikacja projektów. Szybka weryfikacja drzewa przywiezionego przez tartak w listopadzie.
I co? Takie rzeczy to tylko u Ani :(
Brakuje belek 3 x 12 metrów.
Teoretycznie w metrach się zgadza, ale to belki po 9 metrów i 6 metrów.
Jeszcze raz szybkie liczenie, czy wszystko inne jest na stanie.

Zaczyna się akcja.
Mama inwestorki na froncie wydzwania do tartaku.
A tartak polecony przez ekipę od dachu. Drzewo przyjechało 136 km, Sidzina, gdzieś pod Rabką Zdrój.
Ekipa od dachu wydzwania do tartaku...
Projektantka pomyliła się w liczeniu...

Niby drzewo przycięte w tartaku i czeka żeby je dowieźć, ale z trzema belkami nie pojadą...
Od środy przymusowa przerwa na budowie. 2,5 dnia przestoju było.
Drzewo dojeżdża na plac budowy tak jak tartak obiecał - przed 7.00 w sobotę.

Dzień czwarty. Sobota. Ekipa od dachu wróciła na front.

Sobota, godzina 8.39 - mamy w tej chwili -7 stopni i zaczyna lekko padać śnieg...


Statystyki mojabudowa.pl
Liczba blogów:46380
Liczba wpisów:204826
Liczba komentarzy:865904
Liczba zdjęć:755294
Użytkownicy online:288